Translate

tworzenie czegoś co przynosi nam radość i satysfakcję

sobota, 16 marca 2013

Czerwona spódnica z baskinką

A dzisiaj zachciało mi się koloru. I to intensywnego. A tak, żeby ożywić troszeczkę bluzkę z poprzedniego posta. Idzie wiosna a z nią cała paleta barw. Projektanci proponują szeroką gamę kolorystyczną na nadchodzący sezon. Przeważają: zielenie, turkusy, róże, żółcie, szmaragdy, pomarańcze, błękity, neonki......... Na te kolory przyjdzie u mnie jeszcze czas....... W następnym poście. Bez jakiś tam szaleństw ale..... zawsze coś. Dzisiaj: czerwień....




Spódnica jest do samej ziemi. Mało tego: ciągnie się za nią jeszcze mały godecik. Nie zmieścił mi się chyba....... :(

4 komentarze:

  1. ależ elegancko :D
    bardzo mi się podoba, aczkolwiek ostatnio to ja w dresach i legginasach najczęściej biegam :) bo po prostu okazji brak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że Ci się podoba ale poczekaj..... Kupiłam piękną, dresiarską dzianinkę! :) Będziemy obie dresiary :)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zestawienie troche jak flaga narodowa ;) Ale piekne. Szczegolnie bluzka jest po prostu zachwycajaca.
    Czy moge prosic o usuniecie moderacji obrazkowej? :) Mam glebokie przeswiadczene, ze bede tu czesciej zagladac i komentowac :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. A to dolepię jeszcze naszego orzełka :) i faktycznie... na Stadion Narodowy! Tylko po co..... Nie po to żeby kibicować chyba... Chyba że zostaniemy następną: Natalią Siwiec.... :))
    A nie usunę! A zapraszam! A komentuj! :)

    OdpowiedzUsuń