Translate

tworzenie czegoś co przynosi nam radość i satysfakcję
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukienki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukienki. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 września 2014

Sukienka z dzianiny (kolejna)

Czy już coś wspominałam o tym, że u mnie dzianina rządzi...?
Dziś dla odmiany...: sukienka. Z bardzo twarzową modelką w roli głównej...
Fason sukienusi miał być prosty, wygodny i funkcjonalny... Taki też wyszedł. Z paseczkiem, który idealnie dopasowuje do kształtów noszącej :) i gołymi plecami :)
Skoro miało być wygodnie to do tego doskonale nadają się PEPEGI (upsssss....) modelki :)





Pragnę uspokoić: kot żyje i ma się dobrze. Niczego mu również nie zaaplikowałyśmy :) Po prostu: utożsamił się z modelką... Chyba zbyt dosłownie... :)

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Kurs szycia - sukienka na urlop


Dzisiaj o jednej z kursantek. Przyszła na zajęcia z zamiarem nauczenia się odszywania poszewek na poduchy... i jak zwykle... tak to się nie skończyło :)
Poszewki oczywiście stały się marnym substytucikiem tego co miało nastąpić potem.
Któregoś dnia przytachała ze sobą kupon tkaniny... "A tak, przez przypadek zauważyłam go w jakimś sklepie internetowym... i go kupiłam! Za 20 zł - 2.5m :-O
No to skoro już jest - to może coś więcej niż szycie po prostej...?"
Dziewczynie szycie pali się w rękach!!! Przed wyjazdem na wakacje odstawiła sobie taką oto sukienkę. Uwielbia styl Audrey Hepburn i daje się to zauważyć w jej projektach. Na ramionach ma jeszcze przyszyte delikatne, małe kokardki a dól wykończony jest szeroką, ozdobną listwą - czego niestety nie udało mi się dokładnie uchwycić. Jak na drugą samodzielnie odszytą kreacyjkę - uważam, że wypadła super :)



Miłego urlopowania, Kasiu :)

piątek, 8 sierpnia 2014

U mnie: dzianina rządzi

Witajcie :)
Trochę mnie tu nie było... ale trochę się u mnie działo... Powiem jedno: szkoda mówić, bo każdy z nas ma swoje problemy a ten rok jest rokiem wyjątkowym... I lepiej żeby się już skończył...
Zdążyłam się jednak zorientować, że internet (pomimo braku mojej osoby) funkcjonuje nadal.
Tak więc bez wstępnych ceregieli chciałabym Wam przedstawić kolejną sukienkę :)
Dzianinową! Wersja: na lato, bo w weselszym kolorze - moim ulubionym na ten sezon - szmaragdzie, turkusie...  Zastosowałam do jej uszycia ciekawy i modny w tym sezonie ścieg. "Ot! taki - niewykończony"... Przez co cała sukienka jest: "ot! taka! roztargniona". Ale w całości wygląda bardzo ciekawie:)
Do kompletu: bransoletki. Wystarczyła jedna wizyta w moim ulubionym sklepie z koralikami - i gotowe! Można śmigać!






Pozdrawiam Słonecznie :) Do następnego :) Już szybszego... :)

O! I już się widzimy! Zaledwie po dwóch dniach... Ale tempo! Ale to przez Was, bo np. Ewcia zażyczyła sobie doglądnąć bransoletkę..... Proszę bardzo. Oto ona:
Miało być zbliżenie turkusowej. Nie wiedziałam tylko której, więc zrobiłam obu... :)
Mam nadzieję, że usatysfakcjonowałam.... :)
Do miłego! :)

sobota, 15 marca 2014

Na pierwsze, wiosenne dni

W ręce wpadła mi 100% bawełna dresowa, drapana, miękka w dotyku, w pięknym kolorze. I co? I na co tu czekać!!! A w połączeniu z iście wiosennym, świeżym kolorem nitki i specjalnym, ściegiem do dzianin... idealnie nadaje się na nie do końca ciepłe dni.




Pozdrawiam wszystkich odwiedzających  :)

czwartek, 9 stycznia 2014

Tunika z dzianiny dresowej z "neonką"

Witam :)
wszystkie znajome i jeszcze nieznajome :) po dłuższej nieobecności... ale:
z nowym rokiem - nowe siły, nowe projekty, nowe wyzwania :) i obietnica częstszego pojawiania się w naszym "wymiarze" :) Chociaż... nie mam chyba co obiecywać, bo nie za bardzo ode mnie to zalezy...
Postaram się jednak.
Na pierwszy rzut nowa kolekcja bluz oraz tunik z wysokogatunkowej, polskiej dzianiny dresowej własnego autorstwa. Mogę powiedzieć jedno: są szalenie praktyczne, ciepłe i wygodne. Elementem zdobiącym są neonowe wstawki od których nie mogę się ostatnio uwolnić...
Dzisiaj pierwszy projekt:






 Pozdrawiam ciepło :)

środa, 15 maja 2013

Na ślubną potupaję czyli Ceremonię Zaślubin.

Urzekł mnie ten kolor tkaniny i dlatego nie daję mu spokoju. Zamierzam go wykorzystać do granic możliwości, a możliwości mam już niewiele... Po uszyciu sukienki został mi wręcz malutki ścineczek... Nie poddaję się jednak bo to przecież szalenie modny kolor w tym sezonie i spróbuję jeszcze z niego zrobić użytek.
Sukienka - znowu klasyka. W tym kobiety czują się najpewniej. I niezbyt chętnie dają się przekonać do czegoś innego. A to że biodra za małe albo za duże. A to że mama pana młodego będzie wyglądać klasycznie, więc mnie nie wypada inaczej... Jak więc w takich wypadkach wyróżnić wśród wielu gości weselnych...? Zobaczcie co znalazłam! I to w tej samej tonacji kolorystycznej.... :) Tak, tak. Coś na łeb, czyli coś czym w oryginalny sposób możemy wykończyć (nie bierzcie tego dosłownie) głowę. Może nie każda z nas będzie się czuła w czymś takim swobodnie ale zachęcam: przełamujmy nasze opory a wyglądać będziemy nie dość że kobieco, czarująco to jeszcze oryginalnie!!!
Co myślicie? Będzie chociaż troszkę inaczej....?


A może by tak coś dołożyć... Coś malutkiego. Może ten ścinek... Zobaczymy co na to powie....












piątek, 25 stycznia 2013

W chabrowym kolorze

Witam.
Ta sukienka może być samodzielną sukienką. Inaczej mówiąc: prosta, podstawowa, łatwa do łączenia z różnymi ciuszkami i dodatkami. No i jedna z klientek czegoś takiego potrzebowała na spotkanie w karnawale. Chodziło o coś co zdałoby egzamin jako kreacja i jako sukienka pod żakiet. Tu nam przyszedł z pomocą "wędrujący kwiat". Można go przypiąć tak jak myśmy to zrobiły ale z powodzeniem sprawdzi się również przy dekolcie, na ramieniu, przy szyi.





czwartek, 8 listopada 2012

Sukienka z haftem

Dzień dobry!
Jednej z moich koleżanek zachciało się sukienki. Miała to być wyjątkowa sukienka... na wyjątkowe okazje, na wielkie wyjścia. Wymyśliła sobie, że głównym elementem zdobiącym dekold musi być coś z haftem. I to złotym haftem... Kupiła tkaninę i udała się z nią do wiadomo kogo... Wysłuchałam jej sugestii i obiecałam, że przygotuję jakąś propozycję medalionu... Tak wyszedł.

A ona w niej wyszła tak.
SPRZEDANE

poniedziałek, 24 września 2012

Na zamknięcie sezonu

Witam, Dziewczyny!
Na dworze co raz zimniej i ciemniej... A mnie jeszcze lato w głowie. Zatrzymać je choć na chwilkę... Dlatego przypomniałam sobie o modelu sukienki odszytej jeszcze w czerwcu. Ku mojemu zaskoczeniu szybciutko się jej pozbyłam. I to tak szybciutko, że nie zdążyłam jej obfotografować... Dopiero teraz odszyłam drugą. Uwielbiam kwiaty dlatego zdecydowałam się ozdobić ją haftem w czerwone róże. Pięknie się uzupełnia z czerwonymi koralami noszonymi blisko szyi. Góra sukienki uszyta została z tkaniny zakupionej na prawdziwym, barcelońskim targu za nieduże pieniądze. Oto efekt. 








piątek, 6 lipca 2012

Letnia sukienusia

Witam Wszystkich odwiedzających!
Na moim warsztacie kolejna lniana sukienka. Już się nie mogę doczekać kiedy ją ukończę... Oprócz tego dwa duże tematy. Pierwszy: zawodowy; dla jednej z moich klientek. Drugi: to przedpokój. Mój prywatny. I nie da się ukryć: tragiczny! Ale jego dni są już policzone. Na razie jestem na etapie malowania drzwi. Kiedy robi się wszystko w tak zwanym międzyczasie - zadanie urasta do rangi tygodni... Zobaczymy jak będzie i w tym przypadku... Ale to nie wszystko. W planach jeszcze renowacja kredensu... Dużego, ciężkiego i starego... Już się nie mogę doczekać finału... a jeszcze go nie zaczęłam...
Póki co - takie tam małe co nieco... Ze dwa lata temu  kupiłam ostatnie 2m tej tkaninki. Oba brzegi były haftowane. Jeden postanowiłam zostawić w całości, drugi pocięłam. Uwielbiam duże dekolty, więc i tym razem nie mogłam sobie darować.

 

Kawałeczek haftu doszyłam jako medalion. Jak medalion to medalion - musi się wyróżniać. Użyłam do tego celu ciągle modnych kryształków Svarowskiego.