Szyciowe plany były ambitne ale przegrały z długo weekendową ofertą...
Nie wiem co mnie bardziej boli: ręce od przenoszenia kajaków nad
powalonymi drzewami, czy nogi i nie powiem co jeszcze od przejechania 70
km. na rowerze w 150-cio osobowym peletonie nie na czas... Jednak po takich doświadczeniach człowiek wie, że
żyje :) Akumulatory naładowane.
Wracając do tematu: dzisiaj samodzielnie wykonamy aplikację z cyrkonii (lub innych dżetów - byle termo) po zastosowaniu której nasza odzież podwójnie zyska na wartości:
1. będzie oryginalna bo wymyślona przez nas.
2. kwota jaką poniesiemy za nabycie dżetów termo może przekroczyć cenę samej tkaniny.
Ale zachęta... Wszystko jednak zależy od Was. Ja na swoje cyrkonie wydałam: 36 zł a było ich: 300 szt. Możecie oczywiście zrobić coś mniejszego i automatycznie tańszego.
W tym celu musimy zgromadzić odpowiednią ilość cyrkonii, najlepiej z klejem termicznym po drugiej stronie (cyrkonie termo), który pod wpływem temperatury przyklei nam nasze dżety do tkaniny. Następnie musimy nabyć folię transferową (z klejem) na której umieścimy nasze dżety. Idealna do układania wzorów tak aby nie zmieniały swego położenia podczas prasowania. Zostaje nam jeszcze wymyślenie naszego wzoru, który chcemy uwiecznić i oczywiście miejsce w którym chcemy go uwiecznić.
Wzór powinien być potraktowany raczej linearnie. Większe powierzchnie połykają dużą ilość cyrkonii chociaż... Widziałam już i takie motywy np. trupiej główki gdzie wszystko było wypełnione oprócz oczodołów... Kreski naszego wzoru powinny być cieniutkie i wyraźne. Widzimy czego się trzymać.
 |
1. Projektujemy nasz wzór. |
Na wzór nakładamy naszą folię klejem do góry. Żeby zapobiec przemieszczaniu się folii względem wzoru przylepiamy ją taśmą klejącą do kartki. Następnie umieszczamy nasze cyrkonie na folii błyszczącą stroną w dół, klejem do góry.
 |
2. Nanosimy nasze dżety. |
Tak powinien wyglądać arkusz po skończonej pracy.
 |
3. Lewa strona. |
 |
4. Prawa strona. |
Tak przygotowany motyw umieszczamy w wybranym przez siebie miejscu na prawej stronie naszej tkaniny cyrkoniami do góry. Na motywie kładziemy kawałek jakiejś bawełnianej szmatki i przykładamy żelazko. Musi być gorące bo inaczej klej na dżetach nie złapie nam tkaniny. Stąd ta szmatka. Gdyby jej nie było - groziłoby nam wypalenie dziury w tkaninie wielkości Kanionu Kolorado. A tego chcemy raczej uniknąć... Odwracamy naszą tkaninę i powtarzamy tą samą czynność ale już od lewej jej strony.
 |
5. Tak powinno wyglądać od lewej strony. |
Teraz wystarczy już tylko ściągnąć folię.
 |
6. Tak powinno wyglądać od prawej strony. |
Gotowe!
Jeżeli nie znużyłyście się jeszcze tymi opisami to... migawki z długiego weekendu.
 |
W siną dal, w siną dal... |
 |
Bobry w tym roku czynią spustoszenie... |
 |
No i kawunia i pomalowane paznokcie na kajakach to przecież podstawa.... :)
Ta malutka dziewczynka przez cały etap nie dała się zamknąć do samochodu. Na swoim małym rowerku przejechała dystans dla dorosłych (70 km!!!)... Kolejna siedmiolatka, która wprawiła mnie w osłupienie... |